niedziela, 18 grudnia 2016

MA: Dire Straits

Witajcie! Poniżej kolejna przykładowa mapka do Metamorphosis Alpha. Znowuż dotyczy ona pokładu 11, ale tym razem całe "umeblowanie" wzięte jest z darmowej przygody, jaką można pobrać z serwisu Board Game Geek (wymagana rejestracja). Sam scenariusz jest krótki, liniowy i przeznaczony głównie dla początkujących graczy i arbitrów. Bez problemu można go jednak wykorzystać jako element klasycznej dla MA, otwartej kampanii. Opowiem w kilku słowach, jak sam bym to zrobił. Dalej będą spoilery.


piątek, 16 grudnia 2016

Król jest tylko jeden

Czsześć! Czas podsumować ankietę, prawda? Kto interesował się ostatnią sondą, ten wie o co chodzi i zna wyniki. Mimo wszystko, dla porządku podsumujmy. Ankieta dotyczyła mechaniki, do której chcielibyście widzieć materiały na tym blogu. Wybór był ograniczony do systemów, które w ogóle dla mnie wchodzą w grę i które sam chciałbym wkrótce wypróbować na swojej ekipie. Głosowanie trwało od 28.11 do wczoraj wieczór. Oddaliście 30 głosów. 40% z uczestników wskazało na Basic Role Playing w wydaniu CoC i ta właśnie mechanika wygrała plebiscyt.

Z kolei, najmniej głosów otrzymały: Gumshoe (Pelgrane Press) oraz Woje Miodmiła (by Kordian Krawczyk). To są mimo wszystko fajne gierki i pewnie prywatnie będę się ich imał. Najwyraźniej jednak dla Was nie są zbyt interesujące i dlatego nie będę o nich tutaj pisał.

Spore zaskoczenie, to Wasze częste głosy na Metamorphosis Alpha i Jagminowego "Obuszka". Super, bardzo mnie to cieszy, bo i ja jestem mocno napalony na te systemy. Jeśli tylko czas pozwoli, będę o nich pisał. Na razie pewnie pojawią się jakieś mapki do MA, przynajmniej taki mam plan.

sobota, 3 grudnia 2016

Karty postaci do Metamorphosis Alpha

Dochodzą mnie słuchy, że samoloty z Polski na Biegun Północny aż uginają się od ciężaru listów z prośbami o podręcznik do Metamorphosis Alpha. Wydawnictwo co prawda na razie nie zadeklarowało terminu wypuszczenia gry na rynek, ale sądzę, że presja jest ogromna. No bo jak tu zawieść tysiące niewinnych, biednych dzieci, zwłaszcza tych, które z braku roztropności nie napisały próśb o prezenty alternatywne?

Póki co, k6 trolli nabrało wody w usta i linkuje tylko jakieś podejrzane mapki, nie wiadomo po co i na co. Chcemy podręcznika! Nie chcemy słyszeć argumentów, że podbiegunowe elfy zasuwają po nocach! Przecież tam noc i tak trwa już prawie całą dobę - to żadne wytłumaczenie. Zaraz się pewnie okaże, że któryś renifer okulał, czy coś.

No nic, wybaczcie, że się uniosłem, ale ode mnie z domu poszły 3 takie listy. Co ja powiem dzieciom, jak Trolle nie zdążą wydrukować? Znowu zacznę ściemniać, że nie ma Mikołaja? Już się na to nie nabierają. Tłumaczyłem, że premiera w tym roku mało prawdopodobna - ale co ja mogę?

Tymczasem, żeby jakoś rozładować napięcie związane z oczekiwaniem na wydanie podręcznika, zaprojektowałem kartę postaci. Z braku laku, muszę się na razie zadowolić samoróbką. Zawsze to jakieś zajęcie. A to wydrukuję karty, a to podpiszę segregatory, pomaluję mapki, odkurzę puste miejsce na półce... Jeśli też się tak denerwujecie, radzę Wam zrobić coś podobnego. Nie zastąpi to grania, ale nieco pomoże.


Aha, tak. Obiecana karta postaci:

https://drive.google.com/open?id=0B6NDJTYMZmmjMWZ4YnBKWl91QjA


Jak kto woli, przerobiłem też piękne karty do Gamma World, autorstwa R.D. Reeda (tylko cicho):

środa, 30 listopada 2016

Dwa słowa o każdym systemie z ankiety

Ostatnio zamieściłem na blogu sondę z pytaniem o Waszą ulubioną mechanikę. Zasady zabawy są wyjaśnione w poprzednim wpisie. Sama ankieta jest w tymże podlinkowanym artykule oraz na prawym marginesie bloga. Teraz zajmę się kwestią mojego wyboru - czemu wziąłem pod uwagę te a nie inne systemy. Postaram się zrobić to w maksymalnie skrótowej wersji, żeby nie narażać Was na zbyt długą lekturę. Zanim przejdę do listy gier, opiszę swoje aktualne potrzeby.

1. Zasady mają się nadawać do sandoxowej rozgrywki.
2. Mechanika powinna być intuicyjna i zrozumiała nawet dla dziecka.
3. Możliwie łatwa do konwersji.
4. Ma wspierać granie przygodowe, a nie tylko samą nawalankę.
5. Podręcznik musi być estetyczny i wygodny, żeby było co położyć na stole.
6. Muszę mieć daną grę w domu.
7. Muszę widzieć pomysł na fajną kampanię.

Gry, które wymieniłem w ankiecie, realizują powyższe założenia w różnym stopniu... Wszystkie spełniają jednak przynajmniej kryterium nr 6 i 7.

poniedziałek, 28 listopada 2016

Włączam nasłuch

Cześć!
Zapraszam do głosowania w kolejnej ankiecie. Tym razem chodzi o Waszą ulubioną mechanikę, na której gracie i do której byście chcieli najbardziej widzieć materiały na tym blogu. Wiem, że mam niewielu czytelników, ale nawet jak zobaczę 3 głosy, to wynik potraktuję poważnie. Nie chodzi mi bowiem o ranking popularności poszczególnych systemów w ogóle, ale o zdanie osób, które tu zaglądają.

Wybór jest ograniczony tylko do tych gier, które posiadam i które sam bym chciał prowadzić w najbliższym czasie. Potraktujcie sprawę serio - pomyślcie o tym, co mogłoby Wam się przydać, a nie o jakichś ogólnych preferencjach estetycznych czy o egzotycznej ciekawostce, o której byście chcieli poczytać przy herbacie.

Ustawiłem czas na głosowanie do 15 grudnia. Można oddać dowolną liczbę głosów.


sobota, 26 listopada 2016

17 światów Wardena

Jak zapewne zauważyliście, niedawno na stronie k6 trolli pojawiła się notka o nadchodzącej premierze polskiego wydania Metamorphosis Alpha. Podobno osławiony podręcznik do 1. edycji jest już przetłumaczony i trwają prace nad składem. Kto wie, czy już na początku 2017 r. nie będziemy mogli obejrzeć jego wydrukowanej postaci. Świetnie! Nie ukrywam, że jaram się na to wydarzenie jak głupi. Przecież to absolutny hicior! Jeden z pierwszych systemów RPG w ogóle, a w konwencji SF uważany za najstarszy. Dla mnie, co prawda, ta cała najstarszość ma niewielkie znaczenie, nie jestem retrogamerem. Podoba mi się za to sam pomysł na rozgrywkę oraz wizja świata - i to mnie przekonuje, nie żadne historyczne argumenty. Niemniej, cieszy fakt, że nadrabiamy zaległości za Zachodem i stopniowo możemy oglądać coraz to kolejne spośród najważniejszych gier fabularnych, przetłumaczone na język polski.

Tymczasem, ażeby jakoś zainaugurować początek Adwentu, chciałem Wam pokazać, na jakich matrycach zamierzam rozrysowywać swoje pomysły na przygody. Zdradzę, że miałem z tym niemały kłopot. Dane zawarte w różnych częściach podręcznika były ze sobą sprzeczne, nie mówiąc już o późniejszych dodatkach, jakie dane mi było oglądać. Żeby jakoś temu zaradzić, obrysowałem możliwie najdokładniej te pokłady, które zostały zobrazowane w podręczniku w większej skali i lekko je wyrównałem, aby otrzymały oczekiwaną symetrię. Następnie ustawiłem ich wymiary tak, jak to podano w książce w rozdziale Statek. Oto przykład poziomu 11, wykonanego według opisanej metody:

wtorek, 8 listopada 2016

Brulion erpegowca

Z cyklu - odkrywanie Ameryki. Dzisiaj przedstawiam swój ostatni wynalazek, który już zdążył zdobyć wyróżnienie w eliminacjach do konkursu Mam Talent oraz zgarnął wszystkie 3 nagrody pocieszenia w najnowszej odsłonie Kolumbowie pokolenia JP2. Przed Państwem: papier w kratkę! Wow.

Plik z czterema różnymi arkuszami znajduje się tutaj (linie pomarańczowe, RGB), tutaj (linie pomarańczowe, CMYK) i tutaj (odcienie szarości). Drukujcie w skali 1:1, każda drukarka ma inne marginesy, ile odejdzie na spad, tyle odejdzie. To, co najważniejsze, czyli nazwisko autora, powinno się tak czy inaczej wydrukować. Poniżej katalog poszczególnych arkuszy w promocyjnych cenach.


1. Arkusz mappera - loch, wersja 0,2. Szerokość kratki 7,5 mm. Nr kat. 0281. 2,- zł




2. Arkusz arbitra, z generatorem lochu, wersja 0,2, nadruk czarny. Szerokość kratki 7,5 mm. Nr kat. 0282. 2,8 PLN




3. Arkusz operatora pionków - loch, wersja 0,2. Szerokość kratki 1,5 cm. Nr kat. 0283. .25 $




4. Arkusz operatora pionków - dzicz, wersja 0,2. Szerokość heksu 1,5 cm. Nr kat. 0284. 2 złotłe




Jeśli chcecie, mogę dorzucić wersję pod figurki (w calach), ale na A4 wychodzi wtedy bardzo mało pól. Chyba, że dysponujecie drukarką A3. Jakby co, dawajcie znać. Ja sam nie stosuję figurek, tylko raczej pionki i domki z Eurobiznesu. Stąd takie, a nie inne wymiary siatki.

Swoją drogą, marzyłoby mi się, żeby wydrukować sobie od razu cały brulion, ze sklejonymi kartkami, żeby mieć spokój na dłuższy czas i nie marnować tuszu w drukarce. Ktoś wie, gdzie takie coś można najtaniej zamówić?

środa, 26 października 2016

Wielka Czwórka wydawnictw RPG


Temat nawiązuje do tyleż ugruntowanego, co kontrowersyjnego zestawienia czterech najważniejszych zespołów trashmetalowych we Wszechświecie. Ktoś kiedyś chlapnął, że 3 kapele z Bay Area i jedna z NY, to jest Wielka Czwórka i tak już zostało. Ja natomiast, nawiązując do tego hasła, chciałem się dzisiaj pobawić w swój własny, ranking zespołów - tym razem wydawniczych, produkujących gry fabularne w latach 80. Na końcu zamieściłem ankietę, w której możecie sami wskazać swoje preferencje. Jak zwykle, zapraszam do komentarzy.

poniedziałek, 17 października 2016

poniedziałek, 10 października 2016

Raport z grania #1


Źródło obrazka: deviantart.net


Punkty życia


Heh, nie spodziewaliście się tego po mnie, co? Ja też nie. Nie miałem w planach pisać raportów. Ostatnio z resztą w ogóle moje RPG przeżywa kryzys. Główna ekipa barsawiańska, po prawie trzech latach biegania po hexach, znudziła się i rozlazła. Gram już tylko bardzo nieregularnie w dwóch kampaniach jako gracz, a w dwóch prowadzę, ale wyłącznie małolatom. Pewnie wkrótce przerzucę się na inne systemy. Powoli zbroję się do Travellera. Lada chwila wystartują też Maski Czarnego Faraona - jak tylko osiągnę minimalną stabilizację w życiu zawodowym (to się może nigdy nie zdarzyć). 
Raporty będą zaś dotyczyły jednej z kampanii w Earthdawnie, która się właśnie rozpoczęła. Myślę, że będą z tego niezłe jaja, choć problemem może być znowu brak czasu i nieregularność sesji. Zobaczymy, nie będę się martwił na zapas. Nawet, gdyby miało się skończyć na dwóch raportach, to nie widzę w tym problemu. Chcę głównie pokazać, jak taki rodzaj rozgrywki wychodzi w praniu. Nie będzie tu żadnej specjalnej fabuły, jak to zwykle ma miejsce w raportach. Dużo za to będzie informacji od kuchni, przynajmniej taki mam plan.

sobota, 24 września 2016

Ekonomia czasów po Apokalipsie


Nie wiem, jak to się dzieje, ale granie w sandboxa - czy to na komputerze, czy przy stole - bardzo często kończy się na simowaniu jakichś interesów w wirtualnym świecie. Nie mieliście tak nigdy? Ganiamy po wsiach w poszukiwaniu rynków zbytu, wozimy ryby znad morza wgłąb lądu, zakładamy biura w mieście, konta w banku itd. Na pierwszy rzut oka może się to wielu osobom wydawać nieciekawe, natomiast w praktyce jest to bardzo fajny motyw na kampanię, wciągający graczy na wiele sesji. Dzisiaj napiszę bardzo krótko, jakie reguły wprowadziłem w prowadzonej przeze mnie rozgrywce w Earthdawnie. Główny cel, jak mi przyświeca publikując te zasady, to "zapodać temat" i sprowokować Was do podzielenia się swoimi doświadczeniami w tej kwestii. Przy okazji zapewne trochę mi się oberwie....

poniedziałek, 12 września 2016

Wszechwiedząca kaósemka

Mój ostatni pobyt w Trójmieście jak zwykle skończył się wizytą w Jaskini Krwiopijców (Rebel) i zakupem nowych kostek. Gołych kostek, rzecz jasna. Tym razem poszedłem w k8-ki. Miałem taki plan, że zamiast używanej do tej pory "Kości Wyroczni", zerżniętej z systemu Freeform Universal, przerzucę się na k8.  Teraz wygląda ona tak:

1. (Nie i...)   -/-
2. (Nie)   -
3. (Nie)   -
4. (Nie, ale...)   -/+
5. (Tak, ale...) +/-
6. (Tak)   +
7. (Tak)   +
8. (Tak i...)   +/+

Obok plusików i minusików na poszczególne ścianki dodałem też cyfry, żeby zachować ośmiostopniową skalę. Różnica kosmetyczna względem FU, co nie? Mimo wszystko, zaobserwowałem, że bardzo leży mi zarówno ta kostka, jak i owa szersza skala. Już stosuję ją do określania nastawienia spotkanych postaci i stworów oraz do losowania koniunktury osad.

Piszę o tym dlatego, że najprawdopodobniej kolejne materiały, jakie będę tu zamieszczał, będą  uwzględniały wspomnianą modyfikację. Teraz należy Wam się kilka słów wyjaśnień.

sobota, 10 września 2016

Nowe wzory kart



Witajcie!
Podzielę się z Wami nowym pomysłem na wzór Kart Zdarzeń, przeznaczonych do sandboxa. Mam jeszcze w tym względzie kilka wątpliwości. Testy trwają i sprawa jest ciągle otwarta. Po cichu liczę też, że może ktoś z Czytelników zechce mi coś doradzić, bowiem co do kilku kwestii nie jestem jeszcze całkiem zdecydowany. Do tych moich wątpliwości jeszcze wrócimy, w dalszej części tekstu.

Najpierw kilka słów, co to te karty i do czego są mi potrzebne. Ostatnio stosuję nieco zmodyfikowany system losowania wydarzeń, w stosunku do przedstawionego wcześniej. Kostki dwunastościenne poszły generalnie w odstawkę. Teraz na każdym heksie rzucam k6. Przy "szóstce" sprawdzam temat zdarzenia w tabeli przygotowanej do konkretnego obszaru (jak choćby Las Przedsionek) lub ciągnę kartę Zdarzenie. To ostatnie ma miejsce zwykle wtedy, gdy nie mam danego terenu rozpisanego dokładniej. Czyli ciągle dość często. Aktualnie projektuję karty tak, żeby były dość ogólne oraz nadawały się do wielokrotnego wykorzystania i do różnych rodzajów terenu. Nie chce mi się przygotowywać już oddzielnych pakietów dla gór, lasów, bagien itd.

Przejdźmy zatem do ostatniej modyfikacji. Dotyczy ona tyłu karty. Pomysł polega na tym, że obok tytułu (Zdarzenie), naniosłem ikonki, przypominające mi o różnych aspektach rozgrywki, do których wcześniej używałem kostek. Np. obrazek "brak wody" oznacza lokację, gdzie nie ma wody pitnej. (Sytuacja braku wody obowiązuję odtąd aż do momentu, jak spadnie deszcz, lub drużyna natrafi na rzekę lub inny akwen.) Wcześniej miałem taką ikonkę naniesioną na jedną ze ścianek kostki dwunastościennej, a że już jej nie używam, miałem wątpliwości, jak pamiętać o tej ważnej kwestii.

Nowy system działa w ten sposób, że w momencie odkrywania Karty Zdarzeń, czytam jej treść, a dodatkowo, z karty leżącej na wierzchu zakrytej talii, odczytuję daną ikonkę.

sobota, 27 sierpnia 2016

Krótkie info

W zakładce na górnym panelu bloga zmieściłem link do nowej podstrony pt. Pulpit roboczy. Będę tam zamieszczał niektóre z moich rozgrzebanych projektów erpegowych. Pomysł mam taki, aby każdy, kogo interesuje tematyka bloga, lub też sam proces twórczy związany z konstruowaniem materiałów na przygody, mógł mieć wgląd w postęp prac. Ośmielam się liczyć na Wasze komentarze, zarówno w postaci krytyki, jak i konkretnych porad czy sugestii. Na Innych Światach zamieściłem dopiero dwadzieścia parę wpisów, a już zauważyłem, jak duży wpływ miały na moje działania rozmowy z Czytelnikami.

czwartek, 25 sierpnia 2016

Generator plotek

Dzisiaj wrzucam prosty generator plotek do sandboxa w Earthdawnie. Może się komuś przyda, może kogoś zainspiruje. Używam go u siebie; co prawda niezbyt często, ale do tej pory sprawdzał się dobrze. W celu przystosowania tabelki do innych systemów, wystarczy podmienić słowa takie jak Pogrom, Kaer, Horror na jakieś inne i będzie działało.

Ażeby z niego skorzystać, zwykle losowo określam, z których kolumn będę generował hasła. Można też sobie rzecz jasna wybrać słupki według uznania, albo później losować kolejne, celem wyjaśnienia sytuacji.

środa, 17 sierpnia 2016

Szczury w murach

EDIT: Poniższy tekst stanowi szczegółowe omówienie sposobu przygotowania małego modułu przygodowego, który jest do pobrania pod tym adresem.


Szczerze mówiąc, nie wiem jak się projektuje lochy do RPG. Mimo dosyć długiego stażu w tym hobby, odbyłem niewiele sesji, które rozgrywałyby się w podziemiach. Np. w kampanii, którą obecnie prowadzę w Earthdawnie, moi gracze unikają tego typu rozrywek jak ognia. Przyznam też, że nie czytam zbyt często gotowych modułów. Liczba konkretnych, dopracowanych i zaopatrzonych w mechaniczne mięso materiałów do systemu, w którym prowadzę jest znikoma. Konwertowanie scenariuszy z innych gier wiąże się z kolei z o wiele większym nakładem pracy, niż z przygotowaniem własnych.

Mimo wszystko, zaprezentuję tutaj sposób, w jaki sam przygotowuję swoje moduły, mając nadzieję, że ktoś z Czytelników zechce to przejrzeć i skomentować. Ciekawi mnie, co o tym sądzicie - co robię źle, co można zrobić inaczej i ciekawiej. Może nakierujecie mnie na właściwą literaturę?

niedziela, 31 lipca 2016

Oświetlenie na sesji sandbox


Tytuł, to oczywiście autoironia. Pisałem już o muzyce na sesji, pora na oświetlenie, zasłony itd. ... No, może jeszcze nie dzisiaj. Notka będzie podsumowująco-informacyjna. Czytałem ostatnio swoje pierwsze wpisy i uznałem, że trzeba tu kilka rzeczy dopowiedzieć, żeby sprawa była jasna. Zacznę od krótkiego podsumowania.

sobota, 16 lipca 2016

Edek w piaskownicy: zdobywanie doświadczenia

Pozwólcie, że przedstawię kolejną porcję zasad domowych, jakie stosuję w swojej kampanii. Na czas działań awanturników wybrałem rok 1420 według kalendarza Throalu, odpowiadający okresowi tuż po zakończeniu Pogromu. Żyjąc w takich realiach postacie graczy dokonują heroicznych czynów nie tylko poprzez zabijanie potworów i gromadzenie skarbów, ale też poprzez jakiekolwiek działanie, które daje społecznościom nadzieję na nowe lepsze życie i na wyjście z izolacji. Wyznaczanie szlaków handlowych, kreślenie map, otwieranie wciąż zamkniętych kaerów, czy zakładanie osad są czynami, które są ważne dla świata i powodują, że bohaterowie mogą zostać zapamiętani na długie lata.

Poza specyfiką settingu, do zastosowania zmian w regułach gry zmusił mnie także fakt, że w sandboksie nie da się zrealizować czegoś takiego, jak z góry określone pule punktów legend (dalej PL). Nie wiem, dokąd skieruje swoje kroki drużyna, czy będzie realizować czyjeś zlecenia, czy  też samemu będzie się włóczyć po dziczy w poszukiwaniu przygód i źródeł zarobku. Jako, że cały czas zmieniam i uzupełniam swoje tabele spotkań losowych, mam co prawda pewną możliwość określania siły przeciwników, ale staram się nie stosować w tej dziedzinie żadnych sztywnych reguł. Pilnuję jedynie zasady, żeby w każdej tabeli tworzonej dla lokacji położonej z dala od ludzkich osiedli, było miejsce dla istoty o wiele za silnej, jak na możliwości drużyny. Gracze już mniej więcej wiedzą, że muszą uważać, że nie ma sensu rzucać się na wszystko co łazi i ma pazury i że dobrze jest np. wyznaczyć zwiadowcę w każdym nowo odkrywanym obszarze. Spotkanie z groźną bestią zwykle nie oznacza więc konieczności podjęcia walki na śmierć i życie. Ale to tak na marginesie.

środa, 29 czerwca 2016

Earthdawn - zdobywanie informacji

Witajcie!
Podczas rozgrywki prowadzonej w Earthdawnie dużą rolę niemal w każdej sesji odgrywa zdobywanie informacji. Wiedza o nazwie przedmiotu, lub np. o zwyczajach jakiejś osoby może dać graczom sporą przewagę. Zapewnia ją magia wątków. Z drugiej strony, bez poznania tajnika związanego z magicznym orężem, będzie on tylko zwykłym przedmiotem, bez dodatkowych właściwości. System mało konkretnie pomaga prowadzącemu, jak przełożyć to na praktykę. Jeśli nie stworzyć sobie jakichś zasad dodatkowych,  może się okazać, że większość sesji będzie polegała na ganianiu po lasach, w celu znalezienia, z którego to drzewa zostało zrobione drzewce włóczni +3, albo na bieganiu po archiwach i rozmowach z bibliotekarzami. Magia wątków jest bardzo ciekawym pomysłem, ale literalne trzymanie się wszystkich zasad z nią związanych może być nieco ograniczające, albo prowadzić do tego, że MG będzie unikał jak ognia dawania graczom nowych magicznych zabawek. 
Ażeby to trochę usprawnić i usystematyzować, stosuję u siebie kilka dodatkowych zasad, którymi się teraz z Wami podzielę. Ogólnie rzecz biorąc, jestem początkujący, jeśli idzie o Earthdawna. Podejrzewam, że część osób, która to czyta dawno wymyśliła coś lepszego - albo po prostu lepiej zrozumiała reguły gry. Nie wahajcie się komentować.

sobota, 25 czerwca 2016

Kartografia na sesji cz. 2

Ten wpis będzie kontynuacją, a może i w pewnym sensie zaprzeczeniem tekstu poprzedniego, w którym to prezentowałem nowe pomysły na mapki - dla mnie i dla graczy. Cel, jaki mi wówczas przyświecał był taki, żeby drużyna miała matrycę z bardzo symbolicznym odniesieniem do siatki heksagonalnej. Gracze mieli częściej używać linijki i kroczka, a ich dzieło miało bardziej przypominać ręcznie kreśloną mapę. Z kolei matryca MG została zmniejszona, aby łatwiej było odczytywać punkty orientacyjne i zasięgi występowania potworów wędrownych itp. z sąsiednich heksów. Opowiem teraz, jakie mam wrażenia po kilku pierwszych testach.

wtorek, 14 czerwca 2016

Kartografia na sesji


Witajcie po dłuższej przerwie!

Od pewnego czasu rozmyślam, jak usprawnić komunikację z graczami w rozgrywce sandboxowej - tak, żeby ich mapa jakkolwiek trzymała się kupy. Nie chcę im przy tym zbytnio pomagać. Niech mają satysfakcję z racji faktycznego ćwiczenia konkretnej umiejętności - z sesji na sesję idzie im coraz lepiej! Problem polega na tym, że ani ja, ani tym bardziej moja ekipa nie jesteśmy specjalnie świetnymi nawigatorami. Jeszcze sam nie wiem, jak do tego do końca podejść - na pewno macie jakieś swoje doświadczenia w tej kwestii. Chętnie poczytam.

Ostatnio przygotowałem dla moich graczy kilka pomocy - może zechcecie rzucić okiem. Mam nadzieję, że teraz będzie nieco prościej. Testy dopiero trwają. Cel jest taki, żeby komunikaty w stylu: na północny-wschód od was..., zgodnie z kierunkiem marszu..., w odległości takiej i takiej widzicie..., miały konkretne umocowanie na mapie. Zobaczymy, jak to pójdzie. Pierwsza rzecz, to mapa, bez heksów, ale z zaznaczonymi ich środkami. Plik w .pdf znajduje się tutaj.

piątek, 27 maja 2016

Frakcja 2/6



Przedwcześni

Przedstawiam kolejną frakcję, charakterystyczną dla quasi-settingu w którym obecnie prowadzę Earthdawna, pn. Barsawia 1420TH. Przypomnę, że każda przypadkowo napotkana postać, lub grupa postaci, poza określeniem nastawienia i aktualnie wykonywanej czynności/stanu, szufladkowana jest pod kątem przynależności do frakcji. Używam do tego kości kolorów. "Frakcja" nie oznacza koniecznie przynależności do danej organizacji, ale też odpowiada za zbiór wartości, wizję działania i budowy nowego świata, albo nawet za styl bycia i ubierania się. Jeśli byśmy chcieli skonkretyzować stopień, w jakim dana postać wpisuje się w stereotyp "czerwonych", "fioletowych" czy "żółtych" możemy rzucić k6:

poniedziałek, 2 maja 2016

Muzyka na sesji sandbox



Poruszę teraz temat pozornie ograny. Muzyka na sesji. Sporo już o tym napisano, czy jest sens wałkować to jeszcze raz? Otóż, tym razem mówimy o graniu w piaskownicy. Nie wiemy z góry, jakie wydarzenia spotkają Awanturników, nie zgadniemy czy zejdą do lochu, czy będą walczyć, uciekać, chować się w krzakach przed wrogiem. Sytuacja jest więc specyficzna. Wydaje mi się, że nie czytałem dotąd żadnego tekstu, który by ten temat podejmował.
Notka będzie krótka, nie chcę tego przegadać. Mam jakiś pogląd na kwestię, ale bardziej chciałbym poznać Waszą opinię. Postaram się więc raczej zaczepić temat, niż go wyczerpać - tylko tyle, żeby stworzyć pole do ewentualnej dyskusji.

wtorek, 26 kwietnia 2016

Losowanie pogody

Hej! Znacie jakieś dobre sposoby na losowanie warunków atmosferycznych? W aktualnej kampanii w Earthdawnie przetestowałem dwie metody, którymi zaraz się pochwalę, ale czuję, że coś z tym jeszcze będę kombinował. Nie chodzi mi bynajmniej o kolejne tabelki, jakich dziesiątki krąży po sieci. Za dużo mam już tych tabel. W razie, gdybyście mieli dobry pomysł, nie wahajcie się pochwalić w komentarzach.



niedziela, 17 kwietnia 2016

Karcianka na kościach

Nie wiem, czy się już tym chwaliłem, ale prowadzę sandboxową kampanię w Earthdawnie. System jest ciężki mechanicznie, toteż musimy upraszczać różne rzeczy, żeby gra szła płynnie. Ponadto, z "piaskownicą" wiążą się dodatkowe reguły, wymagające stałej kontroli. Dziś pokażę Wam, jak wyglądają nasze karty postaci. 

piątek, 8 kwietnia 2016

Tabele do sandboxa cz. II: Dawcy Srebra i Pedeków

Czołem!
Dziś przedstawię sposób, jak radzę sobie z szybkim generowaniem bohaterów niezależnych (dalej DSP) w Earthdawnie. Przypomnę, że gramy w konwencji otwartej eksploracji dziczy. Z grubsza polega to na tym, że leniwy Mistrz Gry olewa przygotowania do sesji, a zamiast tego wymachuje podczas gry różnymi tabelkami. Niby taki oldschool, wiecie o co chodzi. Lokacje słabo przygotowane, mapa pełna białych plam, gotowych DSPów jak na lekarstwo, zarys fabularny kampanii nie istnieje praktycznie w ogóle... Totalna padaka, ale i tak wszyscy dobrze się bawią.

Mimo, że ciągle wymyślam jakieś gotowe epickie postacie do świata gry, moi gracze rzadko się nimi interesują. Wolą wdawać się w różne, że tak powiem relacje, z zupełnie przypadkowymi typami. Ażeby temu zaradzić, mam przygotowane różne tabelki, które pozwalają mi wylosować z marszu jakiegoś DSPa. Istotna kwestia, to jak najdalej idące uproszczenie szkieletu mechanicznego, ograniczenie się do elementów charakterystycznych, a zarazem możliwość użycia danej postaci w walce, bez konieczności długotrwałego wertowania podręcznika. Wszystkie tabelki zebrałem w pliku .pdf, możecie je ściągnąć stąd.

poniedziałek, 4 kwietnia 2016

Wojna domowa


Dziś omówię pokrótce zasady domowe, jakie stosuję podczas rozgrywania walk w Earthdawnie. Normalnie bym o tym nie pisał. Prawie każdy stosuje jakieś modyfikacje, ale nie zawsze jest sens tym się chwalić. Tym razem muszę o tym wspomnieć - inaczej następny wpis, który przygotowuję, byłby nie całkiem zrozumiały. Sądzę też, że zmiany w mechanice w tym wypadku są konieczne, żeby improwizowana gra mogła iść płynnie i żeby się nie namordować przy przygotowaniach. Może macie z resztą sami jakieś pomysły na przyspieszenie/ uproszczenie tej gry. Moje na pewno nie są idealne - dawajcie znać w komentarzach.

piątek, 1 kwietnia 2016

Frakcja 1/6

Witajcie! Przedstawiam pierwszą z frakcji, których używam w kampanii rozgrywanej w Earthdawnie. Pancerne Czaszki! Gdy na Kostce Kolorów podczas spotkania wyrzucam czarne kółko, oznacza to że Awanturnicy mają do czynienia z przedstawicielami tejże straszliwej frakcji, lub też z jej sympatykami. Nie muszę dodawać, że spotkania takie bywają niezwykle niebezpieczne.

Pancerne Czaszki są postrachem pustkowi. Przemierzają Barsawię w grupach liczących około 2+k4 osobników, robią potworne zamieszanie, hałasują, dewastują gospody, kopią wszystkim tyłki (tak to eufemistycznie nazywają) i zbierają haracze. Stają się coraz bardziej bezczelni. Nie boją się nikogo i niczego, nie uznają żadnej władzy politycznej. Sami nie tworzą też zorganizowanej struktury. Łączy ich styl działania (brutalność, głośne zachowanie, wulgarna mowa), groźny wygląd (czarne stroje, skóry, tatuaże, ćwieki, trupie czaszki) i postawa abnegacji. Najczęściej wyznają idee związane z Lochostem (Pasją buntu i wolności), ale nie jest to regułą. Około jedna trzecia twierdzi, że czci Raggoka, chociaż zwykle nawet nie wiedzą, o kogo chodzi. Bez względu na deklaracje, rzuć 3k6. Wynik 18 oznacza, że w danej grupie faktycznie jest Głosiciel którejś z upadłych Pasji.
Przedstawiciele omawianej frakcji czczą także swoich dawnych bohaterów - takich jak Czarny Obsydianin, Ołowiany Drakkar, Grzmotorożec, Kapłan Zdrajcy czy Tęczowy Smok.

piątek, 25 marca 2016

Spotkania losowe

Nie, to nie będzie omówienie czasopisma o tytule Spotkania Losowe (które jest skądinąd absolutnie genialne i które szczerze polecam). Mowa będzie o sposobach losowania zdarzeń podczas kampanii rozgrywanej bez scenariusza. Ściślej mówiąc, o sposobach, których ja sam używam - konkretnie podczas eksploracji przez drużynę dziczy. (Czyli nie mówimy w tym momencie o zwiedzaniu lochów, czy przygodach rozgrywanych w mieście.) Mogę Wam opowiedzieć o dwóch takich systemach, jakie zaadoptowałem, przetestowałem i z jakich wciąż korzystam. Pierwszy polega na ciągnięciu kart, drugi na rzucaniu kostką ośmiościenną i sprawdzaniu wyniku w tabeli.

czwartek, 17 marca 2016

Tabele do sandboxa, cz. I



Dorzucam kilka generatorów do losowania osad, kaerów i miast, których używam w swojej sandboxowej kampanii. Gramy w Earthdawna, rok 1420 wg kalendarza Throalu. Szczerze powiem, że nie wiem, jak bardzo to wszystko jest spójne z wizją autorów gry. Bazowałem głównie na własnej wyobraźni. Inspirowałem się też pracami Smartfoxa*. Podręczniki do Earthdawna są z reguły fajnie napisane, ale trudno w nich znaleźć konkretne informacje. Jeśli macie jakieś uwagi, dawajcie znać, będę poprawiał.

wtorek, 15 marca 2016

Barsawia na hexach


Witajcie Eksploratorzy!

Gracie czasem w Earthdawna? W dziale pliki zamieściłem mapę Barsawii z podziałem na heksy. Może się komuś przyda. Skalę oparłem o podziałkę z tejże mapy. Próbowałem bazować na innych, późniejszych pracach. Nakładałem obszar Barsawii na mapę Ukrainy, składałem oryginał z dokładniejszymi planami z dodatków. Nic tu się nie zgrywa. Ostatecznie wróciłem do wersji pierwotnej, reszty używam tylko pomocniczo.

O sposobie poruszania się po heksach w mojej kampanii pisałem już w artykule Typowa sesja. Stosowany przeze mnie system eksploracji (nie mój, tylko przeze mnie przeredagowany) znajduje się tutaj.

Przejrzyjcie plik. Jakbyście byli zainteresowani konkretnym obszarem, to dajcie znać. Będę uszczegóławiał. Korzystajcie do woli.

Oel