czwartek, 18 maja 2017

S&W - początek kampanii

Dzisiaj będzie nieco osobiście. Tak się bowiem złożyło, że doznałem ostatnio porażenia prądem i w trakcie długiej i skomplikowanej operacji wycięto mi 3/4 mózgu. Z tej przyczyny, ni stąd ni zowąd zacząłem grać w Swords & Wizardry i to wiernie trzymając się wydanego po polsku podręcznika. Komuś nie pasuje?! ;)
Poza urazem głowy, kierowałem się także ciekawością,  postanowiłem bowiem sprawdzić, jak się gra na gołym White Boxie, bez żadnego wspomagania. Gracze bardzo nie protestowali i póki co są zadowoleni.

Okoliczności pewnie już znacie, jeśli czytacie tego bloga. Potrzebowałem jakiegoś systemu na szybko i po polsku, żeby wprowadzić w świat erpegów kilkoro dzieci. System miał wspierać dungeon crawle, mieć prosty do pojęcia system kontrolowania poziomu trudności i jak najprostszą mechanikę. Mam na półce kilka małych systemów fantasy które lubię (Oko Sapkowskiego, Władcę Pierścienic, Adventurers?), jednakże są one mało pomocne w rozgrywaniu wymagających kombinowania lochotłuków. Nie mówią również w czytelny sposób, jak określać stopień wyzwania projektowanych przygód - a to chciałem pokazać na przykładzie moim młodym graczom. Zostały mi zatem w garści Tunnels & Trolls i White Box. Ten pierwszy okazał się wbrew pozorom lepszy i fajniejszy, natomiast do sięgnięcia ostatecznie po system Marva Breiga skusiła mnie perspektywa wykorzystania kilku gotowych modułów i systemów sandboxowej eksploracji.

czwartek, 11 maja 2017

Swords & Wizardry: White Box


System Miecze und Czarostwa (w wersji Białe Pudełko) zna u nas niemal każde dziecko. Jest to jedyny - o ile mi wiadomo - retroklon starych DeDeków przetłumaczony na język polski. W dodatku, jest dostępny za darmo. Każdy, kto chciał, już się z nim zaznajomił oraz często gęsto wyraził na jego temat opinię. Poza osobami dopiero rozpoczynającymi granie... Niedawno zdarzyło mi się wraz z Wolfgangiem polecić go na facebookowej grupie osobie początkującej w erpegach, która chciała zacząć zabawę od razu od mistrzowania, na domiar złego właśnie od D&D. Nie jestem pewien, czy to była dobra rada, mam trochę wyrzutów sumienia. Przy okazji pobieżnego omówienia systemu, będę dzisiaj marudził, co jest z nim nie tak. W drugiej części artykułu napiszę, co z tym moim zdaniem można zrobić.

wtorek, 9 maja 2017

WhiteBox - karta postaci

Wrzucam tłumaczenie karty postaci wykonanej przez Jamesa V. Westa. Karta została zaprojektowana specjalnie pod kątem nowego White Boxa, zredagowanego przez Charlie'ego Masona, ale pasuje idealnie również do znanej nam z tłumaczenia Squida edycji Swords&Wizardry: White Box, podpisanej nazwiskiem Marva Breiga. Ogólnie, strasznie polecam nowego White Boxa wszystkim grającym w S&W. Dużo rzeczy tam poprawiono, wypełniono luki i ślicznie złożono podręcznik z fajnymi, czarno-białymi ilustracjami. Tak mi podpasowała, że  ostatnio zszyłem sobie wydruk i zrobiłem hardcover. Zasłonkę MG też mam od nich. Smacznego!

https://drive.google.com/open?id=0B6NDJTYMZmmjQ2JBdnJ5M3JOY0E


poniedziałek, 8 maja 2017

Pochodzenie PC by Zenopus, BD&D

Cześć!
Przetłumaczyłem sobie ostatnio fajną 1-stronnicową tabelkę z pochodzeniem postaci, opracowaną przez Zenopusa. Akurat pasowała mi do kampanii. Od siebie dodałem tylko [rosnącą klasę pancerza], jako bonus dla użytkowników S&W White Box. Może się komuś przyda.

Przy okazji, polecam bloga http://zenopusarchives.blogspot.com!

https://drive.google.com/open?id=0B6NDJTYMZmmjVDlDSDlTWEFwMHM

poniedziałek, 1 maja 2017

Destylat księżycowy - kwiecień 2017



Miałem już nie pędzić destylatów, nazbierało się jednak kapkę wrażeń, którymi mam ochotę teraz się podzielić. Temat, który jest u mnie obecnie "na tapecie" to megadungeon. Sporo o tym czytałem i wszystkie sesje, jakie w ostatnim miesiącu rozegrałem, miały miejsce właśnie w lochu (w ostatni weekend rekordowe 3 TPK w ciągu dwóch krótkich sesji). Z początku, musiałem trochę przymusić swoich graczy, na szczęście opłaciło się. Mnie udało się przećwiczyć kilka elementów, o których myślałem, a oni zaś przekonali się do "nowej" formy rozrywki. Jeszcze się uczą, ale grunt, że są pełni entuzjazmu. Nie ukrywam też, że najwięcej czasu, jaki miałem na poświęcenie erpegom, zajęło mi kreślenie rozbudowanego kompleksu podziemi. Natomiast to, nad czym teraz pracuję na sesji, a czego do końca jeszcze nie ogarnąłem, to jak usprawnić komunikację na linii Referee-Mapper - tak, aby eksploracja lochu nie była nudna, a praca kartografa łatwiejsza. Odbyliśmy nawet ostatnio na ten temat dłuższą rozmowę w kuchni u Wolfganga, gdzie opiniami podzielili się Jarl, Robert, Wolf, Leniwy Gracz i piszący te słowa. Dało mi to sporo do myślenia. Do tematu lochów jeszcze wrócimy (może niebawem), a tymczasem sprawdźmy, co tam nakapało u innych. Będzie dużo dobrego, a to przecież tylko próbka, którą sam byłem w stanie przyswoić.