Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Houserule. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Houserule. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 1 czerwca 2020

Earthdawn 1505TH - prep #6


Sześć. Przed nami kolejna porcja zapisków z przygotowań do kampanii. Prawdopodobnie będzie to już ostatni wpis z cyklu. Nie będę w nim rozkładał przez Wami fabularnych wątków ani relacjonował przebiegu sesji, a skupię się na omówieniu trzech gotowych przygód, które postanowiłem przysposobić do naszego Earthdawna.
Będzie to też tekst o tym, jak można sobie utrudnić zadanie przygotowując się do sesji i ile to może być warte.

W poprzednim wpisie poświęconym aktualnej kampanii wspominałem, że na najbliższej sesji planujemy z graczami wrócić do dawno zwiedzanego kaeru Tardim (znanego z już rozegranej przygody prezentacyjnej do 1. Earthdawna). Można powiedzieć, że na stare śmieci, tyle że miała się tu pojawić nowa miejscówka do zwiedzania.

Pewien ksenomanta, Mallom, którego drużyna miała nieprzyjemność poznać kilka sesji temu, postanowił w tym właśnie miejscu przywołać horrora Rishana, korzystając z pukla włosów odciętego jednemu z BG. Tego samego horrora, którego nasi śmiałkowie już raz zdołali usiec. Dzisiaj oni są znacznie potężniejsi, on zaś powinien być słabszy, toteż chciałem z niego zrobić tylko MacGuffina (chyba, że gracze zrobią coś głupiego).

Przy okazji spisywania ostatniej notki ustaliłem, czemu mag chce go przywołać, oraz, że po kontakcie z horrorem otworzy zejście do zaplombowanych katakumb. Wymyśliłem, że ów drugi poziom lochu narysuję byle jak przed sesją i skonstruowałem na szybko tabelkę spotkań. Wszystko zapowiadało się nader prosto i obiecująco...

Planowana sesja się nie odbyła i zyskałem nieco więcej czasu. Postanowiłem wówczas, że może to jest jednak dobra okazja, żeby przyjrzeć się kilku gotowym modułom, poświęconym tematyce "funeralnej" i przetestować je w praktyce. Wiecie - krypty, ghule, zombie i upiory. Mam tego trochę na wirtualnych i drewnianych półkach - właściwie to okazuje się, że całkiem sporo - może się coś wybierze... Ostatecznie wziąłem pod uwagę trzy z nich. Pokrótce o nich opowiem.

Aha, żeby nie było. Dalej będą mega SPOILERY!

poniedziałek, 2 lipca 2018

Ostrowy burzanu - sesja 3

No cześć! :) "Tradycyjne", jak co tydzień, zapraszam na relację z sesji rozegranej w sandboxowym Earthdawnie. Główny raport został już umieszczony na blogu Punkt K. Tam też pewnie będzie się toczyć ewentualna dyskusja (?). Polecam zwłaszcza "zapiski" BG. Są naprawdę świetne (i krótkie!). Chociaż, czytając je nie mogłem się nadziwić - czyżby to była aż tak fajna sesja? :P Tutaj dodam tylko kilka spostrzeżeń, jak sesja wyglądała z mojej strony i od kuchni. Tym razem będzie jeszcze krócej... Hurra!



Poprzednie raporty:

sobota, 23 czerwca 2018

Ostrowy burzanu - sesja 2

Dzisiaj będzie nieco krócej. W czwartek rozegraliśmy normalną, 3,5-godzinną sesję, ale akcja nie ruszyła się ani o metr poza teren targowiska Paj-Bazaar i zamknęła się w około 1,5 godzinie czasu gry. Z czego ostatnie 90 s rozgrywaliśmy przez niemal 3 godziny. Gramy w Earthdawna, na pierwszej edycji - pamiętacie? Łapiecie, o co chodzi? ...Tak jest - rozegraliśmy wreszcie jakąś potyczkę. Jedną.

W poniższym raporcie, podobnie jak poprzednio, nie będę dokładnie relacjonował przebiegu wydarzeń, omówię tylko ich okoliczności. Najpierw fabularne, tj. w fikcji, a potem techniczne, na poziomie meta. Przy okazji postaram się odbębnić temat Punktów Legend i łupów. Na końcu opowiem, jakie mam plany na kolejną sesję. Zapraszam do czytania i komentowania.



W sesji udział wzięli:
  • Tomek - jako Łucznik Frill, zwany Młodym,
  • Marcin - jako troll Powietrzny Łupieżca Kamienne Serce,
  • Kadu - jako wietrzniak Mistrz Żywiołów Flix Miseff,
  • i Kosoluk - w roli trolla Drulla, Zbrojmistrza.

wtorek, 12 czerwca 2018

Ostrowy burzanu - podsumowanie sesji 0

Zgodnie z zapowiedzią, nowej kampanii w Edka pt. Ostrowy burzanu nie zaczęliśmy od zwykłej przygody, ale od spotkania wprowadzającego. Miało ono miejsce w niedzielę rano, w lubelskim Ogrodzie Botanicznym. Poniżej relacjonuję, jak do niego doszło i po co, jaki owa sesja 0 miała przebieg i skutek. Gorąco polecam przy tej okazji przeczytać zapis fabularnych konsekwencji spotkania, widziany oczyma graczy, opublikowany w Punkcie K. Jak zobaczycie, mimo, że nie ruszyliśmy na razie z akcją, dość dużo dowiedzieliśmy się o postaciach, o świecie gry i okolicznościach, w jakich przyjdzie nam rozpocząć przygodę (już nie mogę się doczekać czwartku!).

poniedziałek, 11 czerwca 2018

Ostrowy burzanu - przyznawanie Punktów Legend



Dzień dobry!
To będzie wpis roboczy. Planowałem większy artykuł o zasadach domowych odnośnie przyznawania doświadczenia w Earthdawnie, dostosowany do sandboxa i połączony z recenzją Ścieżek Adeptów, ale nie wiem, czy kiedykolwiek uda mi się go skończyć. Tymczasem, reguły te wymagają natychmiastowego spisania i wyjaśnienia, przynajmniej w pewnym zakresie, zanim zaczniemy na dobre nową kampanię. Dobrze, żeby to było od razu jasne. Poza tym, wciąż jeszcze możemy coś w tej mechanice pozmieniać, później bowiem będzie to znacznie trudniejsze. Zapraszam do czytania i komentowania.

sobota, 24 września 2016

Ekonomia czasów po Apokalipsie


Nie wiem, jak to się dzieje, ale granie w sandboxa - czy to na komputerze, czy przy stole - bardzo często kończy się na simowaniu jakichś interesów w wirtualnym świecie. Nie mieliście tak nigdy? Ganiamy po wsiach w poszukiwaniu rynków zbytu, wozimy ryby znad morza wgłąb lądu, zakładamy biura w mieście, konta w banku itd. Na pierwszy rzut oka może się to wielu osobom wydawać nieciekawe, natomiast w praktyce jest to bardzo fajny motyw na kampanię, wciągający graczy na wiele sesji. Dzisiaj napiszę bardzo krótko, jakie reguły wprowadziłem w prowadzonej przeze mnie rozgrywce w Earthdawnie. Główny cel, jak mi przyświeca publikując te zasady, to "zapodać temat" i sprowokować Was do podzielenia się swoimi doświadczeniami w tej kwestii. Przy okazji zapewne trochę mi się oberwie....

poniedziałek, 12 września 2016

Wszechwiedząca kaósemka

Mój ostatni pobyt w Trójmieście jak zwykle skończył się wizytą w Jaskini Krwiopijców (Rebel) i zakupem nowych kostek. Gołych kostek, rzecz jasna. Tym razem poszedłem w k8-ki. Miałem taki plan, że zamiast używanej do tej pory "Kości Wyroczni", zerżniętej z systemu Freeform Universal, przerzucę się na k8.  Teraz wygląda ona tak:

1. (Nie i...)   -/-
2. (Nie)   -
3. (Nie)   -
4. (Nie, ale...)   -/+
5. (Tak, ale...) +/-
6. (Tak)   +
7. (Tak)   +
8. (Tak i...)   +/+

Obok plusików i minusików na poszczególne ścianki dodałem też cyfry, żeby zachować ośmiostopniową skalę. Różnica kosmetyczna względem FU, co nie? Mimo wszystko, zaobserwowałem, że bardzo leży mi zarówno ta kostka, jak i owa szersza skala. Już stosuję ją do określania nastawienia spotkanych postaci i stworów oraz do losowania koniunktury osad.

Piszę o tym dlatego, że najprawdopodobniej kolejne materiały, jakie będę tu zamieszczał, będą  uwzględniały wspomnianą modyfikację. Teraz należy Wam się kilka słów wyjaśnień.

sobota, 16 lipca 2016

Edek w piaskownicy: zdobywanie doświadczenia

Pozwólcie, że przedstawię kolejną porcję zasad domowych, jakie stosuję w swojej kampanii. Na czas działań awanturników wybrałem rok 1420 według kalendarza Throalu, odpowiadający okresowi tuż po zakończeniu Pogromu. Żyjąc w takich realiach postacie graczy dokonują heroicznych czynów nie tylko poprzez zabijanie potworów i gromadzenie skarbów, ale też poprzez jakiekolwiek działanie, które daje społecznościom nadzieję na nowe lepsze życie i na wyjście z izolacji. Wyznaczanie szlaków handlowych, kreślenie map, otwieranie wciąż zamkniętych kaerów, czy zakładanie osad są czynami, które są ważne dla świata i powodują, że bohaterowie mogą zostać zapamiętani na długie lata.

Poza specyfiką settingu, do zastosowania zmian w regułach gry zmusił mnie także fakt, że w sandboksie nie da się zrealizować czegoś takiego, jak z góry określone pule punktów legend (dalej PL). Nie wiem, dokąd skieruje swoje kroki drużyna, czy będzie realizować czyjeś zlecenia, czy  też samemu będzie się włóczyć po dziczy w poszukiwaniu przygód i źródeł zarobku. Jako, że cały czas zmieniam i uzupełniam swoje tabele spotkań losowych, mam co prawda pewną możliwość określania siły przeciwników, ale staram się nie stosować w tej dziedzinie żadnych sztywnych reguł. Pilnuję jedynie zasady, żeby w każdej tabeli tworzonej dla lokacji położonej z dala od ludzkich osiedli, było miejsce dla istoty o wiele za silnej, jak na możliwości drużyny. Gracze już mniej więcej wiedzą, że muszą uważać, że nie ma sensu rzucać się na wszystko co łazi i ma pazury i że dobrze jest np. wyznaczyć zwiadowcę w każdym nowo odkrywanym obszarze. Spotkanie z groźną bestią zwykle nie oznacza więc konieczności podjęcia walki na śmierć i życie. Ale to tak na marginesie.

środa, 29 czerwca 2016

Earthdawn - zdobywanie informacji

Witajcie!
Podczas rozgrywki prowadzonej w Earthdawnie dużą rolę niemal w każdej sesji odgrywa zdobywanie informacji. Wiedza o nazwie przedmiotu, lub np. o zwyczajach jakiejś osoby może dać graczom sporą przewagę. Zapewnia ją magia wątków. Z drugiej strony, bez poznania tajnika związanego z magicznym orężem, będzie on tylko zwykłym przedmiotem, bez dodatkowych właściwości. System mało konkretnie pomaga prowadzącemu, jak przełożyć to na praktykę. Jeśli nie stworzyć sobie jakichś zasad dodatkowych,  może się okazać, że większość sesji będzie polegała na ganianiu po lasach, w celu znalezienia, z którego to drzewa zostało zrobione drzewce włóczni +3, albo na bieganiu po archiwach i rozmowach z bibliotekarzami. Magia wątków jest bardzo ciekawym pomysłem, ale literalne trzymanie się wszystkich zasad z nią związanych może być nieco ograniczające, albo prowadzić do tego, że MG będzie unikał jak ognia dawania graczom nowych magicznych zabawek. 
Ażeby to trochę usprawnić i usystematyzować, stosuję u siebie kilka dodatkowych zasad, którymi się teraz z Wami podzielę. Ogólnie rzecz biorąc, jestem początkujący, jeśli idzie o Earthdawna. Podejrzewam, że część osób, która to czyta dawno wymyśliła coś lepszego - albo po prostu lepiej zrozumiała reguły gry. Nie wahajcie się komentować.

piątek, 8 kwietnia 2016

Tabele do sandboxa cz. II: Dawcy Srebra i Pedeków

Czołem!
Dziś przedstawię sposób, jak radzę sobie z szybkim generowaniem bohaterów niezależnych (dalej DSP) w Earthdawnie. Przypomnę, że gramy w konwencji otwartej eksploracji dziczy. Z grubsza polega to na tym, że leniwy Mistrz Gry olewa przygotowania do sesji, a zamiast tego wymachuje podczas gry różnymi tabelkami. Niby taki oldschool, wiecie o co chodzi. Lokacje słabo przygotowane, mapa pełna białych plam, gotowych DSPów jak na lekarstwo, zarys fabularny kampanii nie istnieje praktycznie w ogóle... Totalna padaka, ale i tak wszyscy dobrze się bawią.

Mimo, że ciągle wymyślam jakieś gotowe epickie postacie do świata gry, moi gracze rzadko się nimi interesują. Wolą wdawać się w różne, że tak powiem relacje, z zupełnie przypadkowymi typami. Ażeby temu zaradzić, mam przygotowane różne tabelki, które pozwalają mi wylosować z marszu jakiegoś DSPa. Istotna kwestia, to jak najdalej idące uproszczenie szkieletu mechanicznego, ograniczenie się do elementów charakterystycznych, a zarazem możliwość użycia danej postaci w walce, bez konieczności długotrwałego wertowania podręcznika. Wszystkie tabelki zebrałem w pliku .pdf, możecie je ściągnąć stąd.

poniedziałek, 4 kwietnia 2016

Wojna domowa


Dziś omówię pokrótce zasady domowe, jakie stosuję podczas rozgrywania walk w Earthdawnie. Normalnie bym o tym nie pisał. Prawie każdy stosuje jakieś modyfikacje, ale nie zawsze jest sens tym się chwalić. Tym razem muszę o tym wspomnieć - inaczej następny wpis, który przygotowuję, byłby nie całkiem zrozumiały. Sądzę też, że zmiany w mechanice w tym wypadku są konieczne, żeby improwizowana gra mogła iść płynnie i żeby się nie namordować przy przygotowaniach. Może macie z resztą sami jakieś pomysły na przyspieszenie/ uproszczenie tej gry. Moje na pewno nie są idealne - dawajcie znać w komentarzach.