Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Generatory. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Generatory. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 7 maja 2020

Earthdawn 1505TH - prep #5

Cześć! Chwilę mnie nie było. W ostatni weekend nie zagraliśmy sesji, więc teoretycznie powinienem mieć 2 razy więcej czasu na przygotowanie... Istotnie, poświęciłem go już dość dużo - na analizowanie kampanijnych wątków, uzupełnianie mapek, doczytywanie informacji i wymyślanie tabelek. Ba! Nawet napisałem długaśny wpis na blogu, dokładnie relacjonujący sytuację. :) Wcięło mi go po jednym niewłaściwym kliknięciu.

Teraz mam godzinę na raport i muszę się do niej ograniczyć. Nie zdążę wszystkiego odtworzyć, ale to pewnie będzie nawet z korzyścią dla Was. ;)

środa, 22 kwietnia 2020

Earthdawn 1505TH - prep #4

Cześć! Wracam do swoich zapisków z przygotowania sesji do Earthdawna. W poprzednim tygodniu nie udało mi się skończyć notki i wylądowała na dno szuflady [jednak w końcu opublikowałem - tutaj]. Ale też nie graliśmy w świątecznym okresie sesji, toteż nic takiego się nie działo. Próbowałem w tym czasie przygotować ramy kampanii. Ogólnie - lektura nieobowiązkowa. ;) Zostawiam dokument roboczy, żeby zachować porządek i móc do niego od czasu do czasu wrócić.

Tym razem podzielę sobie pracę w inny sposób. Na początku, zdam relację z tego, co udało mi się już wykonać na gotowo. Narzędzia, tabele, takie rzeczy. Co tylko uda mi się skończyć. Dalej krótko podsumuję wydarzenia z sobotniej sesji, zestawię pootwierane wątki, którymi muszę się zająć i wreszcie, na koniec, zastanowię się, czego mi jeszcze brakuje na następną sesję.


Odrobione zadania

Mapa terenu
Jak widzicie wyżej, udało mi się nanieść na nową mapę kilka punktów z wcześniejszej kampanii. Szczerze powiem, nie było łatwo. Poprzednia skala jest niekompatybilna z obecną. Poza tym, na różnych etapach rysowałem arkusze w różnych plikach i teraz mam dużo szukania, żeby wszystko połączyć, przeskalować itd. Mam obecnie dostęp do mapy Telarusa, którą wcześniej znałem tylko ze słabej jakości jpega. Stopniowo podkradam z niej różne szczegóły - o ile nie rozjeżdżają się z moim podkładem. (Onegdaj uznałem, że będę bazował na oryginalnej mapie z pierwszej edycji systemu, która nie do końca składa się z mapą Josha.) To też zabiera trochę czasu.

Robert - jeżeli to czytasz - wiedz, że nie jesteś sam w swoim trudzie łączenia mapek. ;)

Mapa w pdf jest TUTAJ.

Żetony cofania
Po dyskusji z Olą sprzed dwóch tygodni uznałem, że coś jest na rzeczy i powinienem się zabezpieczyć na wypadek, gdybym znowu niechcący wrzucił do gry jakieś niefajne elementy, albo zbyt ciężkie stawki i sam tego nie zauważył. Nie wprowadziłem wprawdzie w końcu "karty X" (uznając, że w moim rodzinnym graniu się to nie sprawdzi), ale za to rozdałem graczom czarne sztony pokerowe - na razie po jednym - które umożliwiają reinterpretowanie wyników i wsteczne renegocjowanie stawek. Okazało się to proste w użyciu, przydatne i możliwe do wykorzystania na różne inne sposoby. Gracze zużyli na sesji jeden taki szton, bez żadnej mojej podpowiedzi, dzięki czemu złodziej Hiro, któremu wypadła krytyczna porażka, zamiast trafić w swoją towarzyszkę, odciął jej tylko kraj płaszcza. (Hiro próbował uwolnić Melissę od zombie, gdy ten złapał ją za ubranie.) No i git. Myślę, czy by nie wprowadzić jakiegoś mechanizmu odzyskiwania wykorzystanych sztonów (może za dobrowolne pakowanie się w kłopoty, jak Fejcie?). Eh, te houserule, nigdy się nie wyleczę. ;)


Tabela typowych spotkań
Jest to uzupełnienie tabeli zdarzeń (j.w.), gdzie w okienkach dotyczących spotkań zmieściły mi się tylko hasła typu "drapieżnik" albo "potwór". Teraz mam drugą stronę tabeli, gdzie mogę sobie wylosować najbardziej typowe w tej kampanii istoty. Wszystkie one wymagają jedynie podręcznika podstawowego, poza dwoma wyjątkami - olbrzymim kameleonem i smilodonem. Jeśli byście mieli ochotę, to mogę je tu kiedyś rozpisać. Póki co, mam ich staty tylko na kartkach.

Drobny błąd - frakcję losuję kością kolorów (k6), a nie k12...


Tabela plotek
Dość podobnie do tabeli zdarzeń wygląda nowy generator plotek, zasłyszanych od przypadkowych przechodniów. Też jest tu miejsce na specjalne, pregenerowane atrakcje, które z kolei zamierzam drukować na kartach pt. Okazje i Zagrożenia.

Jeśli przypadkiem jesteście ciekawi, po co sobie utrudniam życie i wciąż produkuję jakieś karty, to chodzi tu m.in. o sposób na zarządzanie informacjami z podręczników. Dzięki kartom mam wygodne miejsce, gdzie mogę stopniowo dodawać zahaczki i inspiracje wyciągnięte z lektur, a wręcz czasem całe gotowe sceny lub lokacje, bez przerabiania tabel. Na razie nie mam żadnej gotowej karty i korzystam ze starych.

Plik pdf z tabelą zdarzeń, typowych spotkań i plotek jest TUTAJ. Usunąłem z niego kolory kostek. Jak będziecie chcieli sobie przypadkiem wydrukować - nie zapomnijcie pomalować kredkami! :)



Gdzie jesteśmy?

Trasa ucieczki, jeszcze na starej mapie
Na ostatniej sesji, drużyna złożona z łuczniczki Melissy, mistrza żywiołów Jerrona i złodzieja Hiro uciekała przed hordą zombie na północ, w górę rzeki, w kierunku znanego sobie kaeru. Rozegraliśmy to poprzez liczenie zużycia punktów ruchy obu stron - tak, jak planowałem w poprzednim prepie. Ucieczka przebiegła pomyślnie, choć dwukrotnie załoga otarła się o porażkę.
Najpierw, zaraz na sąsiednim polu od nawiedzonego grodziska, uciekinierzy nadziali się na niepożądane spotkanie. Zgadnijcie, z kim... Kolejna horda, tym razem prawie dwa razy większa! :D W dodatku, w teście Percepcji Zwiadowcy - którym oceniam, jak daleko znajduje się przeciwnik w momencie dostrzeżenia - wypadła jedynka! Czyli pech. Uznałem, że zombie wyłażą spod ziemi i otaczają drużynę ze wszystkich stron. Na szczęście, śmiałkom udało się wyrwać z okrążenia, dzięki udanym testom Zręczności. (Każda porażka miała oznaczać konieczność natychmiastowego zmierzenia się z k6 osobnikami. Porażka była jedna, a ja rzuciłem na kości tylko 1. Tak - to ten martwiak, który został z płaszczem Melissy w łapie.)
Drugi krytyczny moment miał miejsce po zapadnięciu zmroku. Przewodnik (Jerron, albo raczej, prowadzący go gracz) popełnił błąd w wyznaczaniu trasy i noc zastała ekipę w górach. Czyli na polu, na którym trzeba zapłacić 3 punkty ruchu za wejście. Na szczęście, Zwiadowcy (Hiro) udało znaleźć jakąś pieczarę, gdzie mogli niezauważeni przeczekać do rana. Udało im się też nie zgubić (obowiązkowy test Nawigacji podczas łażenia w nocy), dzięki czemu rano dotarli do celu.

Kaer Gawra okazał się zniszczony i splądrowany. Przed zawalonym portalem dostrzeżono tropy niedźwiedzi, wobec czego śmiałkowie zdecydowali się okrążyć pagórek i wejść pod ziemię sobie tylko znanym tunelem. Na szczęście, nic w tym miejscu się nie zmieniło i zdołali się ukryć. Pościg był tuż tuż (odstawiony jedynie na 1 punkt ruchu). Wewnątrz kaeru BG odkryli, iż to właśnie owym tajnym przejściem mieszkańcy wymknęli się kiedyś z oblężenia. Zostawili im nawet liścik oraz kilka suwenirów (woreczek z esencją żywiołu ziemi, 1 zwój z czarem i przeterminowane 85 lat temu zapasy suszonej baraniny). 

Udało się jeszcze rozegrać szybką eksplorację wyludnionych pomieszczeń kaeru. Mielissa zrobiła zwiad. Usłyszała odgłosy dudnienia z głębi podziemi, co przejęło ją trwogą. W kaplicy Warglatha dopadła "kota w butach" i zadźgała go włócznią. To miała być taka istotka zaprojektowana do rozbawiania od czasu do czasu graczy śmiesznymi tekstami i gagami - jeśli ci zdecydują się wziąć stwora ze sobą. Tak więc, to tyle, jeśli chodzi o ulubionego BNa mistrza gry. ;)


Luźne nitki

Na ostatnich sesjach zdarzyło się kilka rzeczy, nad którymi muszę pomyśleć:
  1. Wciąż nie rozstrzygnąłem, o co może chodzić "złemu czarownikowi" Mallomowi. Dlaczego obrał sobie na samotnię wzgórze w pobliżu wioski i kaeru Tardim? Czemu nagle odwrócił się na pięcie i opuścił drużynę w połowie drogi do Gawry?
  2. Kolejna spotkana horda zombie to nie może być przypadek! Musi się w jakiś sposób wiązać z sercem w skrzynce, odkrytym kilka sesji temu na grodzisku, oraz klątwą rodu Dragaanów.
  3. Uciekinierzy z kaeru Gawra 85 lat temu wyruszyli do Throalu. Tak przynajmniej relacjonowali w liście. Absolutnie nie byli gotowi na taką wyprawę. Ciekawe, jaki spotkał ich los?

Ad. 1 Mallom
Pod wpływem ostatniej lektury wymyśliłem w końcu, że Mallom jest nawiedzany w snach przez horrora Rishana. Tego samego, którego niegdyś nasi bohaterowie zadźgali w podziemiach kaeru Tardim, używając przeciw niemu sztyletu Farlissa. Może z początku nie wiedział, że to horror i pomylił go z "duchowym nauczycielem"? Tamten jednak stopniowo przejął nad nim kontrolę i teraz oczekuje sprowadzenia z powrotem na ziemię.

Do tej pory, Mallomowi brakowało punktu zaczepienia. Czegokolwiek, co mogłoby przywrócić Rishana światu. Okazja nadarzyła się, gdy wpadła mu w ręce nasza drużyna, opowiadająca o tym, jak pokonała stwora magicznym orężem. Bojąc się ukraść sztylet Jerronowi, Mallom zdecydował się jedynie uciąć mu pukiel włosów. (Muszę pamiętać, żeby napomnkąć o tym uchamranym owłosieniu na następnej sesji.) Część ciała zabójcy horrora to może być klucz do odprawienia rytuału przyzwania. Zbrojony w ów pukiel oraz w wiedzę o tym, w jaki sposób horror opuścił ten świat, ksenomanta wyruszył do wioski Tardim by tam wreszcie zrealizować swój złowieszczy plan.
Sa, sa, sa!

Ad. 2 Zombie
Nie mam na razie idealnego pomysłu, co może oznaczać owo prześladowanie drużyny przez nieumarłych. Po prawdzie, to nie muszę jeszcze tego wiedzieć. Zamierzam jednak brnąć dalej - horda prześladuje śmiałków z konkretnego powodu, nie napatoczyła się na nich przypadkiem. Zapewne ożywieńcami są członkowie zwaśnionego rodu, stojący na straży klątwy po wsze czasy, albo też świadkowie rytuału ręczący za jego realizację swoim własnym ciałem, czy coś w tym rodzaju. Nie mam pomysłu, jaki mógłby być warunek rozwiązania owego problemu przez BG. Zamierzam zostawić z nim graczy samych, muszę im jednak dostarczyć choćby szczątkowych informacji, z czym wiąże się aktywność zombie. Coś się wymyśli na sesji. Może gracze coś mimochodem podsuną? Grunt, żebym nie zapomniał o tym wątku i cały czas obracał go sobie w głowie.

Ad. 3 Uchodźcy z Gawry
Tego wątku też nie muszę i nawet nie chcę jeszcze rozstrzygnąć. Będę nad nim pracował dopiero wtedy, gdy gracze okażą nim żywe zainteresowanie. Na razie ograniczam się tylko do zwrócenia sobie uwagi, że uchodźcy, mimo że zaprzyjaźnieni z BG, nie mogli im przecież wprost zakomunikować, gdzie się udają. Przecież na ten list mógł trafić ktoś inny! Może dokument ma jeszcze jakieś zakodowane wskazówki? A może piszący uznali, że nasi awanturnicy wcale nie muszą wiedzieć, gdzie udała się grupa, zostawili jedynie zmyłkę swoim wrogom? Jakby nie było, na pewno nie poszli wprost do Throalu. Myślę, że schronili się w odkrytej przez BG zrujnowanej Cytadeli Elfów. Tam na pewno spotkałaby ich śmierć, ale mogli zostawić po sobie jeszcze jakieś fajne bonusy. Na razie zostaję przy tym pomyśle, jednak traktuję go jako roboczy. Cytadela Elfów leży tylko kilka heksów od Gawry i śmiałkowie mogą mieć w niej swoje interesy (wskazówki dotyczące znalezionych w pobliżu magicznych skarbów).


Czego jeszcze potrzebuję na sesję?

Myślę, że mam z czego szyć. Podziemia mam narysowane i znam je dość dobrze. Mam kilka pomysłów na spotkania (niedźwiedzie, ogr-Tarzan). Nie mam tylko rozmieszczonych skarbów.
Hmm, coś w tych podziemiach powinno być - pewnie szczątki pożartych ofiar w legowisku niedźwiedzi. Mam gdzieś tabelkę na znaleziska z Leża potwora-ludojada - skorzystam z niej na sesji, obym tylko o niej pamiętał. :)



Muszę jednak myśleć co będziemy robić, gdyby gracze odstąpili od pomysłu eksploracji zrujnowanego kaeru.
> Cytadela Elfów?  To już sobie obmyśliłem wcześniej. Teraz będę mógł w razie czego wzbogacić scenografię lochu o jakieś ślady pozostawione przez wspomnianych wyżej uchodźców. 
> Wioska Tardim? Tu czarownik Mallom będzie odprawiał swój mroczny rytuał. Jeśli drużyna zbliży się do osady na odległość 5 km, ujrzy przedziwny krajobraz. Cały teren wokół Tardim został "przesunięty" w stronę Płaszczyzny Astralnej. Spowija go dziwna, krwisto-czerwona poświata, a w powietrzu wirują kłębki zanieczyszczonej energii magicznej, widoczne gołym okiem. Wzrok astralny wietrzniaczki zacznie wariować. Czyli coś w rodzaju tego, co oglądaliśmy w No Salvation for Witches Rafaela Chandlera (moduł do Lamentations of the Flame Princess). 
Mallom odprawia rytuał w głębi kaeru. Zdążył już sprofanować grobowiec Falrissa. Wziął też kilku zakładników... Nie, przeginam, to zbyt mroczne. Przecież gram z młodzieżą. :) Znowu mi się włącza nieuleczalna warhammeroza... Okey, mag nie ma zakładników, ale zdążył rozstawić pułapki. W momencie, gdy drużyna wkroczy do kaeru, ustawię zegar. Po czterech porażkach w testach (itp.) Mallom sprowadzi horrora i śmiałkowie zostaną zmuszeni stanąć z nim oko w oko. Spokojnie, mają kilka asów w rękawie, poradzą sobie z potworem. :) Tym razem, będą musieli jednak zmierzyć się również z wspierającym go ksenomantą, a to już będzie wymagało pewnej staranności w taktyce starcia.

Gdyby gracze nie zdecydowali się na żadną z powyższych ewentualności, zajmiemy się standardowym pełzaniem po heksach i próbami unikania przygód. W tym wypadku skorzystamy już z nowej mapki i będziemy śledzić wędrówkę dzień po dniu.

czwartek, 12 lipca 2018

Ostrowy burzanu - sesja 4

Tym razem przedstawiam raport ze sporym opóźnieniem i pisany nieco po łebkach. Powodem jest mój chroniczny brak czasu. Na usprawiedliwienie powiem tylko, że przebieg sesji został już przecież dobrze opisany na blogu Punkt K, a moje zapiski maję jedynie charakter uzupełniający. 
Zobrazuję tu sytuację od strony prowadzącego, pominę zaś większość kwestii fabularnych. Opowiem więc trochę o przygotowaniach, o narzędziach i o tym, jak z mojej perspektywy gracze radzą sobie z rozgrywką w piaskownicy. Zapraszam.


Poprzednie raporty:



Przebieg wydarzeń rozegranych na sesji #4

  1. Potyczka z dwójką strażników kaeru.
  2. Zejście do podziemnego miasta (poprzez szereg pułapek i zabezpieczeń).
  3. Zagadka "horrora" o włochatych stopach.
  4. Odwrót na powierzchnię.
  5. Przeprawa przez góry ze stadem dajrów.
  6. Spotkanie z wierzbą nad potokiem.
  7. Nieudana zasadzka orków.
  8. Zwiad wokół Notun Hall.


niedziela, 17 czerwca 2018

Ostrowy burzanu - sesja 1

Witajcie! Dziś mam przyjemność zrelacjonować pierwszą sesję z nowej kampanii, którą rozegraliśmy w ostatni czwartek. Spotkanie trwało nieco ponad 3,5 godziny i miało miejsce w lubelskim klubie "Cytadela Syriusza". Bawiliśmy się w mocno losowego sandboxa, z użyciem planszy heksagonalnej i generatorów przygód. Wyjściowy moduł miał postać kartki z kilkunastoma hasłami i kart kilku miejscowości. Resztę materiałów do sesji stanowiły różne tabelki, karty, kostki i inne narzędzia do tworzenia środowiska gry w locie. Na stole leżał podręcznik do Earthdawna.

W sesji udział wzięli:
  • Kadu, wcielający się w Mistrza Żywiołów Flixa Misefa (wietrzniak);
  • Marcin, odgrywający Powietrznego Łupieżcę, każącego nazywać się Kamiennym Sercem (troll);
  • Kosoluk, jako Zbrojmistrz Drull Czcirogi (troll);
  • Andrzej, w roli Zaklinacza Zwierząt Kiraj-Zyta (ork).

Nie będę dokładnie opisywał drużyny, ponieważ uczyniłem to już pokrótce w raporcie z sesji 0, a gracze wypowiedzieli się na ten temat w znakomity sposób na blogu Kaduceusza (polecam zajrzeć tam jeszcze raz - panowie dodali tam sporo fajnych plików i obrazków.

https://drive.google.com/open?id=1TaZyxJ6xTVB566TcJj-ONjp9mcI9GG0R

poniedziałek, 27 listopada 2017

Przegląd tygodnia #1

Czyżbym właśnie rozpoczynał nowy cykl? Być może, jeśli dalej będę czuł taką potrzebę i będę miał się czym pochwalić. Zainspirował mnie Kuglarz ze swoim "A Ty co zrobiłeś dla RPG w tym tygodniu?". Fajne to, lubię czytać o czyimś erpegowym dniu powszednim. O ile jest to krótka, hasłowa notatka. Ja jeszcze nie wiem, czy uda mi się zachować formę skrótowo-hasłową. Jak by to powiedział pewien jezuita z Lublina, chyba "nie jestem dość wyrobiony duchowo". Mimo wszystko spróbuję.

poniedziałek, 19 czerwca 2017

Problem ze słowem sandbox


Niniejszy wpis stanowi głos w dyskusji, jaka przewinęła się ostatnio przez facebookowe forum "Sandbox RPG PL". Kilka z założonych niedawno wątków zahaczyło o kwestię definicji sandboxa (z ang.: piaskownica), co wywołało lawinę komentarzy. Z całej tej dyskusji wynika, że gracze różnie rozumieją znaczenie samego określenia, a nawet różnie widzą taki styl grania. W przedwczorajszym wpisie na blogu Konkwistadorzy Chałwy Adam przytoczył wypowiedzi Roba Conleya, którego można uznać za niewątpliwy autorytet w tej dziedzinie. Wynikało z niego, że Rob rozumie piaskownicę jako "otwarty świat", a więc wyłącznie setting. Ja mam jednak kłopot z taką definicją. Te dwa pojęcia nie wydają mi się równoznaczne. Z resztą, w środowisku komputerowych graczy, od których przejęliśmy oba określenia, przeważnie także różnie rozumie się pojęcia "sandbox" i "open world" (1) (2).

Jak zatem rozumiemy sandbox w RPG? Co jest najważniejsze - losowe generatory, czy niczym nieskrępowana decyzja graczy? Co jest warunkiem sine qua non - tabela?, mapa heksagonalna?, rzut na reakcję postaci niezależnych?, czy może pytanie sędziego "co robicie?". Czy w sandboxie MG bierze udział w kształtowaniu fabuły? A może w ogóle nie powinno być fabuły? Poniższy artykuł nie rozwiąże wszystkich problemów, ani też nie ma na celu narzucania nikomu definicji. Napiszę jedynie, jak ja rozumiem ten styl rozgrywki i skąd takie, a nie inne przekonanie. Podam też przykłady, w których sam do końca nie umiałbym określić, czy to jeszcze jest sandbox, czy już quasi-sandbox. Czekam na Wasze odpowiedzi i komentarze, które mam nadzieję i mnie jakoś rozjaśnią to zagadnienie.

poniedziałek, 8 maja 2017

Pochodzenie PC by Zenopus, BD&D

Cześć!
Przetłumaczyłem sobie ostatnio fajną 1-stronnicową tabelkę z pochodzeniem postaci, opracowaną przez Zenopusa. Akurat pasowała mi do kampanii. Od siebie dodałem tylko [rosnącą klasę pancerza], jako bonus dla użytkowników S&W White Box. Może się komuś przyda.

Przy okazji, polecam bloga http://zenopusarchives.blogspot.com!

https://drive.google.com/open?id=0B6NDJTYMZmmjVDlDSDlTWEFwMHM

czwartek, 25 sierpnia 2016

Generator plotek

Dzisiaj wrzucam prosty generator plotek do sandboxa w Earthdawnie. Może się komuś przyda, może kogoś zainspiruje. Używam go u siebie; co prawda niezbyt często, ale do tej pory sprawdzał się dobrze. W celu przystosowania tabelki do innych systemów, wystarczy podmienić słowa takie jak Pogrom, Kaer, Horror na jakieś inne i będzie działało.

Ażeby z niego skorzystać, zwykle losowo określam, z których kolumn będę generował hasła. Można też sobie rzecz jasna wybrać słupki według uznania, albo później losować kolejne, celem wyjaśnienia sytuacji.

piątek, 8 kwietnia 2016

Tabele do sandboxa cz. II: Dawcy Srebra i Pedeków

Czołem!
Dziś przedstawię sposób, jak radzę sobie z szybkim generowaniem bohaterów niezależnych (dalej DSP) w Earthdawnie. Przypomnę, że gramy w konwencji otwartej eksploracji dziczy. Z grubsza polega to na tym, że leniwy Mistrz Gry olewa przygotowania do sesji, a zamiast tego wymachuje podczas gry różnymi tabelkami. Niby taki oldschool, wiecie o co chodzi. Lokacje słabo przygotowane, mapa pełna białych plam, gotowych DSPów jak na lekarstwo, zarys fabularny kampanii nie istnieje praktycznie w ogóle... Totalna padaka, ale i tak wszyscy dobrze się bawią.

Mimo, że ciągle wymyślam jakieś gotowe epickie postacie do świata gry, moi gracze rzadko się nimi interesują. Wolą wdawać się w różne, że tak powiem relacje, z zupełnie przypadkowymi typami. Ażeby temu zaradzić, mam przygotowane różne tabelki, które pozwalają mi wylosować z marszu jakiegoś DSPa. Istotna kwestia, to jak najdalej idące uproszczenie szkieletu mechanicznego, ograniczenie się do elementów charakterystycznych, a zarazem możliwość użycia danej postaci w walce, bez konieczności długotrwałego wertowania podręcznika. Wszystkie tabelki zebrałem w pliku .pdf, możecie je ściągnąć stąd.

piątek, 25 marca 2016

Spotkania losowe

Nie, to nie będzie omówienie czasopisma o tytule Spotkania Losowe (które jest skądinąd absolutnie genialne i które szczerze polecam). Mowa będzie o sposobach losowania zdarzeń podczas kampanii rozgrywanej bez scenariusza. Ściślej mówiąc, o sposobach, których ja sam używam - konkretnie podczas eksploracji przez drużynę dziczy. (Czyli nie mówimy w tym momencie o zwiedzaniu lochów, czy przygodach rozgrywanych w mieście.) Mogę Wam opowiedzieć o dwóch takich systemach, jakie zaadoptowałem, przetestowałem i z jakich wciąż korzystam. Pierwszy polega na ciągnięciu kart, drugi na rzucaniu kostką ośmiościenną i sprawdzaniu wyniku w tabeli.

czwartek, 17 marca 2016

Tabele do sandboxa, cz. I



Dorzucam kilka generatorów do losowania osad, kaerów i miast, których używam w swojej sandboxowej kampanii. Gramy w Earthdawna, rok 1420 wg kalendarza Throalu. Szczerze powiem, że nie wiem, jak bardzo to wszystko jest spójne z wizją autorów gry. Bazowałem głównie na własnej wyobraźni. Inspirowałem się też pracami Smartfoxa*. Podręczniki do Earthdawna są z reguły fajnie napisane, ale trudno w nich znaleźć konkretne informacje. Jeśli macie jakieś uwagi, dawajcie znać, będę poprawiał.