poniedziałek, 12 września 2016

Wszechwiedząca kaósemka

Mój ostatni pobyt w Trójmieście jak zwykle skończył się wizytą w Jaskini Krwiopijców (Rebel) i zakupem nowych kostek. Gołych kostek, rzecz jasna. Tym razem poszedłem w k8-ki. Miałem taki plan, że zamiast używanej do tej pory "Kości Wyroczni", zerżniętej z systemu Freeform Universal, przerzucę się na k8.  Teraz wygląda ona tak:

1. (Nie i...)   -/-
2. (Nie)   -
3. (Nie)   -
4. (Nie, ale...)   -/+
5. (Tak, ale...) +/-
6. (Tak)   +
7. (Tak)   +
8. (Tak i...)   +/+

Obok plusików i minusików na poszczególne ścianki dodałem też cyfry, żeby zachować ośmiostopniową skalę. Różnica kosmetyczna względem FU, co nie? Mimo wszystko, zaobserwowałem, że bardzo leży mi zarówno ta kostka, jak i owa szersza skala. Już stosuję ją do określania nastawienia spotkanych postaci i stworów oraz do losowania koniunktury osad.

Piszę o tym dlatego, że najprawdopodobniej kolejne materiały, jakie będę tu zamieszczał, będą  uwzględniały wspomnianą modyfikację. Teraz należy Wam się kilka słów wyjaśnień.


Kości Wyroczni
Pewnie każdy, kto to czyta, dokładnie wie o co chodzi. Używanie Oracle Dice spopularyzował w naszym GrajDołku Jarl frå Oslo, piszący obecnie na blogu Inspiracje. Niewykluczone nawet, że sam wymyślił to określenie. Dla porządku opiszę, jak to działa u mnie.
Jak już się nieraz chwaliłem, gramy w konwencji Piaskodziczy, to jest bez narzuconej fabuły. Dysponujemy w tym zakresie tylko ogólnymi ramami, wydarzeniami rozgrywającymi się w tle i zdarzaniami losowymi. Na graczy działa to po jakimś czasie mobilizująco. Przestają czekać na kolejne znaki z nieba - bo i nie ma na co - a przy tym nie muszą dostosowywać się do żadnej wizji prowadzącego. Coraz częściej biorą więc sprawy w swoje ręce. 

Gracz: Czy przypadkiem na tej polanie nie ma jakiegoś luźnego pniaka? [Nie wiem, nie myślałem o tym. Rzut kością: +.] Tak, jest taki pniaczek. - A może to właśnie pod nim leży ten woreczek grotów z obsydianu, o którym ostatnio opowiadał nam wujek Martin? [Cholera, znowu mnie mają. Rzut kością: +/-] W istocie - jest jakiś woreczek. A obok niego jadowity skorpion. Rzuć na Inicjatywę! [Rechot MG]. 

Oczywiście, szansa na zaistnienie danej rzeczy często jest mniejsza, niż 50%. Wtedy stosuję modyfikatory - od -2 do +2. Zawsze też można po prostu wziąć k100, prawda? Aczkolwiek, traktuję to jako ostateczność. Nie chodzi mi przecież o to żeby zniechęcić graczy! Już wolę, żeby było mniej realistycznie.


Rzut na reakcję
Kiedyś się nie przejmowałem i rzucałem po prostu kością emocji, a następnie twórczo interpretowałem wyniki. Teraz nieco więcej teoretyzuję, a rzadziej gram, więc zauważyłem, że dotychczasowa metoda zaczęła mi przeszkadzać... Obecnie drabinka nastawienia wygląda następująco:

1 - Jawna wrogość i agresja
2-3  - Niechęć
4 - Skrywana niechęć lub nieufność
5 - Ostrożne zaciekawienie
6,7 -Szacunek, doraźna pomoc
8 - Otwartość, bezinteresowna pomoc

Za rzut na reakcję odpowiada w tej chwili Wszechwiedząca Kaósemka. Większość nowo spotkanych BNów ma modyfikator +1, większość potworów -1. Te agresywne mają -2. Dla wrogich istot, typy horrory, nie rzucam na reakcję.

(Małe wyjaśnienie, pod wpływem komentarzy. Czemu nie rzucam w tym momencie jak Pan Bóg przykazał 2k6 lub 3k6, tylko "płaską" k8? Ano dlatego, że mało mnie interesuje wynik neutralny. Losuję, bo chcę wiedzieć, czy reakcja jest na +, czy na -. To, że większość spotkanych osób będzie się zachowywać normalnie, nie wiąże się dla mnie z koniecznością potwierdzenia tego super-zbalansowanym rachunkiem prawdopodobieństwa. Jeśli gracze nie zainteresują się, jak odnosi się do ich postaci jakiś BN, lub ja sam nie będę potrzebował tego sprawdzić, nie będę rzucał. Po prostu, będzie na 0. Rzucam kośćmi wtedy, gdy chcę dodać rozgrywce nieco nieprzewidywalności, dynamiki, bądź emocji (oczywiście nie mówią tu o mechanice testów, tylko o Oracle Dice jako narzędziu prowadzącego))

Dla całych osad, przynajmniej tych położonych w spokojnej okolicy, nie rzucam na nastawienie (jest na 0). Chyba że sytuacja jest niepewna.


Koniunktura gospodarcza
Stan, w jakim znajdują się odwiedzane osady również wpisuje się w podobną skalę:

1 - wymierająca
2, 3 - podupadła
4 - w stagnacji
5 - ma potencjał
6, 7 - rozwijająca się
8 - bogactwo, dobrobyt

W dalszym ciągu korzystam jeszcze ze starych generatorów, gdzie koniunkturę losuję rzutem k20. Coraz częściej jednak nie chce mi się tam zaglądać i stosuję nową k8. Niedawno opisywałem nowe karty z ikonkami odpowiadającymi za tło gospodarcze odwiedzanych osad. Znajdują się tam znaczki + i -. Taki wynik oznacza właśnie wzrost lub spadek koniunktury w owej ośmiostopniowej skali.


Dodano 13.09.2016:


Wielkość osady 
Podobnie, jak w wypadku koniunktury, do losowania wielkości osad używam tabelek-generatorów. Niekiedy nie ma na to jednak czasu, a muszę szybko wiedzieć, czy nowo odwiedzona wioska jest mała (i będzie ujemny modyfikator np. na znalezienie w niej zaopatrzenia), czy duża (większa szansa). Wtedy również można użyć  Ośmiościennej Pytii.

-/- jednodworcza (mod. -2)
- mała (-1)
-/+ mała ale chędoga (0)
+/- spora, ale wyludniona (mężczyźni wyruszyli na wojnę) (0)
+ duża (+1)
+/+ miasteczko, osada targowa itp. (+2)


Język mieszkańców
Nie tylko wielkość osady, ale i język, w jakim mówią jej mieszkańcy, może mieć znaczenie dla załatwienia jakiejś sprawy. Język losuję wtedy, gdy miejscowość jest położona na uboczu, lub w nowo odwiedzanej okolicy. Inaczej zakładam, że tubylcy komunikują się we wspólnym (u nas jest to throalski). Przy oddziaływaniach społecznych obowiązuje wtedy modyfikator +1, przez co np. BG nie muszą się martwić, czy nie zostaną opacznie zrozumiani i nie dostaną po pyskach (przy wyniku -/-).

-/- obcy język i zwyczaje (oddziaływanie -2)
- mieszkańcy nie mówią we wspólnym (-1)
-/+ obcy dialekt, ale pokrewieństwo kulturowe ułatwia komunikację (0)
+/- mówią we wspólnym, ale z obcym akcentem (0)
+ mieszkańcy mówią we wspólnym (+1)
+/+ bardzo dobra nić porozumienia (+2)


Takich przykładów można mnożyć wiele. Nie mówię, że zawsze na wszystko rzucam kostką. Do Wyroczni odwołuję się wtedy, gdy trzeba szybko coś sprawdzić bez zamulania rozgrywki, a także wtedy, gdy wynik ma mieć bezpośrednie konsekwencje mechaniczne.

7 komentarzy:

  1. Strasznie to komplikujesz, ale ok - jak działa u Cibie to sie nie wpierdalam. Taka wrzuta kosmetyczna ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Hej!
    No właśnie dążę do tego, żeby zastąpić część generatorów jedną kostką. Próbowałem to wszystko sprowadzić do kości sześciościennej, ale wychodziło biednie. Chodziło głównie o możliwość zastosowania modyfikatorów. Tu k8 sprawdzało się lepiej.

    Ogólnie bardzo lubię k6, za jej prostotę i "zapamiętywalność". Z resztą, ta nowa k8 to przecież też taka turbo-kaszóstka. Dwudzwonowa, można by rzec. Tyle że nie eksponująca przeciętności (jak 2k6 i 2k4) tylko proste 'tak' lub 'nie'.

    Nie przejmuj się. Pogram jeszcze parę miesięcy i dojdę w końcu do konstatacji, że jednak najlepsza była zwykła kostka. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. 8-mka na Oracle Dice nawet mi się podoba i jest dość kusząca :). Zastanawia mnie jednak tabela reakcji na płaskiej 8-mce. Ja w sumie wciąż używam reakcji na 3k6 (+modyfikatory z charyzmy i sytuacji ogólnej) ze względu na mniejszą szansę reakcji skrajnych, co przyznam mnie bardziej odpowiada. Jak to wypada na sesji przy k8? NPCe nie są trochę histeryczni?

    OdpowiedzUsuń
  4. No cześć!
    Domyślnie NPC-e mają u mnie modyfikator +1. Nie atakują ot tak. Chyba, że chodzi o zbójów i innych zawalidrogów. Postacie z opozycyjnej frakcji mają -1, z wrogiej: -2. Reszta już zależy od drużyny.

    3k6 jest fajne, jak dużo grasz i dużo rzucasz na tą reakcję. Wtedy masz szansę, że takie skrajne reakcje w ogóle ci wypadną. Wtedy jest ubaw, nie przeczę. I jest o wiele bardziej realistycznie. Dużo tu zależy od stylu gry.

    Wyżej opisana k8 ma dla mnie taką przewagę, że kostka dobrze zazębia mi się ze skalą. Rzucasz na reakcję, wypada 3(-). Od razu widzisz, że jest niechęć i że w próbach oddziaływanie będzie modyfikator -1. Poprawa nastawienia o 1, to już będzie stopień 4, a więc nieufność, ale tym razem bez minusa w testach.

    Inna sytuacja. BG trafiają na osadę, a szukają wykwalifikowanego zbrojmistrza.
    1. Określamy wielkość osady. K8: 6. Duża (+1)
    2. Język. K8: 4. Mówią w obcym dialekcie, ale znajdujecie nić porozumienia. (0)
    3. Nastawienie. Zwykła wioska, nie rzucam na reakcję. (0)
    W sumie modyfikator +1.

    No to jest ten zbrojmistrz, czy nie? Zaraz, rzucę k8. Wynik: 7. 7+1=8, a więc +/+. Jest - i to nawet bardzo dobry! (Albo jest ich dwóch i mają konkurencyjne ceny.) Etcetera.

    Podaję sytuacje z gatunku skomplikowanych. Przynajmniej jakbyś miał sprawdzać w tabelkach - jak ja to robiłem do tej pory. A teraz wszystko poszło na jednej kostce! Dla kogoś może to komplikacja, jak wszystko ogarnia na k6. Dla mnie to i tak jest progres. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i zapomniałem. Do losowania osady można jeszcze dodać "4. Wielkość" i "5. Frakcję". To ostatnie losuję wtedy, gdy może to mieć jakieś znaczenie. Np. wtedy, gdy gracze bawią się w politykę, albo poprzez swój strój bądź zachowanie obnoszą się z sympatyzowaniem z którymś stronnictwem.

      Powyżej pokazałem, jak uzyskać wynik poprzez wielokrotny rzut kością. Oczywiście, nic nie stoi na przeszkodzie, żeby zastąpić go jednym. "Jest zbrojmistrz?". K8: -. "Nie ma."
      Zależy od tego, ile mamy czasu i czy dana kwestia jest w ogóle istotna.

      Usuń
  5. Bardzo ciekawe. Ja używam kości podobnie, pamiętając że im niższy wynik tym gorzej, co staram się potem przełożyć na odpowiednią reakcję świata gry. Kość k8 daje więcej możliwości, jak z resztą pokazałeś na przykładach, lecz charakterystyką rzutu 2k6 jest jej krzywa prawdopodobieństwa, w myśl której częściej padają wyniki "środkowe" co przekłada się na przeciętność, neutralną postawę itd. Kolejny wartościowy tekst. Liczę na kolejne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Bartoshu! Widać, mamy podobne podejście.


      Jeszcze jeden dopisek, bo teraz jak na to patrzę, tracę pewność, czy mój tekst jest całkiem zrozumiały. Owóż ja rzucam Wyrocznią wtedy, gdy chcę wiedzieć, czy odpowiedź brzmi "tak" czy "nie". To jest ciągle k2, tylko zupgrade'owana.

      Za dzwonami nie przepadam, przynajmniej w tej kwestii. Jeśli chcę być skrupulatny i dokładnie określić szansę, stosuję k100. Jak bawiłem się kiedyś z 2k6 i 3k6 to i tak lubiłem mieć przy sobie tabelkę z rozkładami prawdopodobieństwa. No to po co komplikować, lepiej rzucić procentową, co nie?

      Piszę oczywiście o swoich doświadczeniach. Jak ktoś błyskawicznie sumuje wyniki, przelicza 3k6 na procenty w myślach, albo zwyczajnie ma tabelkę w głowie, to szacunek. Mnie by zaimponował :)

      Użycie Kości Wyroczni w celu określenia nastawienia oznacza, że tak właśnie traktuję ten rzut. Jako odpowiedź na konkretne pytanie - które stawiam sam bądź moi gracze. Nie rzucam już na reakcję z automatu, przy każdym spotkaniu. Może i byłoby to dobre, ale i tak mam już za dużo turlania. Nie ogarniam wszystkiego, a nie chcę zamulać sesji.

      Usuń